Pierwszy raz Rafał był z Samantką u Lekarza. Do tej pory chodziłam z Nią sama, bądź ewentualnie z Nim. Oczywiście nie za bardzo Mu się to wszystko podobało i kręcił nosem, że musi z Córą iść, ale nie było wyjścia. Musiałam coś załatwić, a rozdwoić się nie umiem
Trochę się martwiłam przed dzisiejszą wizytą u Pediatry z Samantką. Chrypka Jej ustąpiła, ale za to znacznie nasilił się katar. Jak zawsze poszłam zająć kolejkę, a Niunia została z Rafałem. Nie musiałam długo czekać na opinię lekarza na temat stanu zdrowia Sami, bo byłyśmy
Wrzesień
27
Pierwsze jesienne chwile= pierwsze jesienne przeziębienie.
Od paru dni Niunia była lekko przeziębiona- rano miewała lekką chrypkę. Dawałam Jej syrop. Miałam nadzieję, że Jej to przejdzie, bo nie miała żadnych innych objawów. Niestety po sobotnim weselu pojawił się Jej katar. Od wczoraj zaczęłam Jej dawać
Dzisiaj Samantka była na kolejnym weselu w swoim jeszcze dość króciutkim życiu. Jest taka malutka, zaliczyła już kilka większych imprez w swoim życiu. W sumie to nie wiele mniej ode mnie Pogoda na ślub była bardzo dobra- ładna, słoneczna i ciepła- w sam raz.
Niunia obudziła się dzisiaj wcześnie- o 5:50. Niestety z zimna. W pokoju, w szczególności nad ranem, mamy bardzo zimno. Ta mała istotka nie może się nauczyć przykrywania, i namolnie, odkąd przestała być noworodkiem, odkrywa się. Ja co prawda
Rano byłam z Samantką u Pediatry. Bidulka nie najlepiej się czuła i źle wyglądała. Do lekarza przyniosłam kartka, które zostawiła mi lekarka z pogotowia (lista leków wraz z dawkowaniem oraz skierowanie do szpitala) i powiedziałam, co mi powiedziała. Na to Pediatra mi powiedziała,


