Październik

12

U Lekarza- z Tatą

Pierwszy raz Rafał był z Samantką u Lekarza. Do tej pory chodziłam z Nią sama, bądź ewentualnie z Nim. Oczywiście nie za bardzo Mu się to wszystko podobało i kręcił nosem, że musi z Córą iść, ale nie było wyjścia. Musiałam coś załatwić, a rozdwoić się nie umiem :) Poza tym dali sobie sami radę :) Z drobnymi pomyłkami co do dawki leku dla Niunia, ale nie było najgorzej :)

Z tego co mówił Rafał z Samantką jest w miarę dobrze. Ma katarek. Gardełko tylko troszkę czerwona- na skutek podrażnienia od kataru. Dostała inny aerozol do noska (Immuwash, 2x dziennie). Jeśli do piątku nie zacznie kaszleć, to mamy z Nią już nie przychodzić, a lekarstwa jak zawsze- dawać dokąd będzie katarek. Oby na 19 października była zdrowa- na szczepienie.




Komentarze zamknięte