To z całą pewnością był udany dzień dla Samantki. Zaczęła go bardzo milutki i chyba dość zaskakująco – a przynajmniej dla mnie- bo od zabawy Garnuszkiem na klocuszek razem
Córcię mamy z Rafałem przesłodką! Do tego ostatnio ciągle się zmienia. Dawniej wszystkie zmiany w Jej zachowaniu i umiejętnościach występowały nagle, skokowo. Teraz codziennie jest w Niej coś innego! Np. w dniu dzisiejszym zaczęła mi
Moje dwa skarbeczki + ładna pogoda= dzień idealny!
Jak co dzień, poszłyśmy z Niunią na spacerek. Dzisiaj byłyśmy również do południa, ponieważ musiałam iść do warzywniaka- kupić jakieś smakołyki na obiad. Wstąpiłyśmy z Samantką również do
Niestety dzisiaj już wracamy do Krakowa, a tak bardzo chciałoby się jeszcze troszkę tutaj zostać. Rano musieliśmy obudzić Samantkę, bo smacznie sobie spała jeszcze o 9:30, a do 11-tej musieliśmy opuścić pokój, bo tak tutaj jest ustalona doba zakwaterowania. Bagaże właścicielka
Mmm… Co za dzień! Świerze powietrze, słoneczna, upalna pogoda, tylko ja, Raf i Sami oraz relax! To był najwspanialszy dzień w tym roku! Już dawno nie byłam taka wyspana- wygodne, duże łóżko i żadnych hałasów o 5:40 rano. To jest to! Samantce też się dobrze spało- widać, że łóżeczko turystyczne


