Sierpień

12

Ktoś mnie zaczepiał

Po południu pojechałam z Niunią na Planty. Korzystam z Córcią z pogody póki się da. W tym roku są takie zawirowania w pogodzie, że nigdy nie wiadomo co będzie jutro. Lato (pogoda) jest zupełnie nieprzewidywalne- jednego dnia upał, że się siedzi przed wiatrakiem, a następnego wychodzącz domu trzeba kurtkę założyć. Jest to irytujące.

Na Plantach chodziłam z Samantką- skoro chce niech chodzi, a nie siedzi w wózku. Kiedy się zatrzymałyśmy na małą sesyjkę fotograficzną, Niunię zaczęła zaczepiać jakaś dziewczynka (Murzynka- ale Polka). Samantce średnio się spodobała- może dlatego, że była trochę nachalna. Najpierw mówiła mi, żebym Ją fotografowała, a później naśladowała Samantkę w tym co mój Aniołeczek robił.

Samantka bacznie się rozglądała wokół i bardzo ładnie, grzecznie szła ze mną za rączkę. Widać było, że wszystko jest dla Niej nowe i nie poznaje okolicy. Na osiedlu ma trasy, którymi lubi chodzić i gdzie mnie “ciągnie”. A mówią, że takie Maluszki nie mają orientacji w terenie… Guzik prawda. Są okolice, które widzę, że Sami zna!




Komentarze zamknięte