Czerwiec

25

Co się dzieje?

Samantka ponownie źle spała w nocy. Budziła się z płaczem, trzy razy, nie mogła się uspokoić… Po ponownym obudzeniu się ok. 5:48, już nie udało Jej się zasnąć. Z łóżeczka wyjęłam Ją o godz. 6:40. Dla Samantki to zawsze była jeszcze noc, bo spała sobie do ok. godz.10-tej. A tu ostatnio ma problem ze spokojnym snem.

Rafał najpierw mi mówił, że przesadzam, gdy w środę mówiłam, że coś Jej jest. Później, że może za mało pije, bo w czwartek w nocy herbatka Ją uspokajała. Ale ja przecież słyszę i widzę, że jak Ona się budzi z tym płaczem, to przecież się żali, skarży na coś, tylko nie wiem za bardzo na co. Ani katarku, ani chrypki, ani twardego brzuszka… Tej nocy (z wczoraj na dzisiaj) pojawił się lekki katarek. Wówczas dla mnie wszystko stało się jasne- zmarznięcie w nocy z pon, na wt, kłopoty ze snem, płaczliwość- moje Dzieciątko takie nie jest! Do tego ten katarek. Dodałam dwa plus dwa- Niunia była bardzo zmarznięta, bo aż się trzęsła i ma chore gardełko!

Była z Nią u Pediatry. Pani Doktor powiedziała, że gardełko jest leciutko zaczerwienione, osłuchowo jest czysta, serduszko w porządku więc nic takiego tutaj nie widzi. Mówiłam o nasilonym siusianiu Sami w ostatnich dniach. Dostałam dla Niuni skierowanie na badanie moczu. Kontrola- we wtorek. Pani Doktor powiedziała, że na razie “coś się kisi” w Samantce i jest na tyle mało rozwinięte, że nawet nie można stwierdzić czy to wirusy czy bakterie. Zdaniem Pani Doktor do wtorku albo Samantce to przejdzie albo się coś “wykisi” z tego. Teraz panuje odra, ospa i tzw. “trzydniówka” w okolicy a do tego pogoda sprzyja przeziębieniom.

Samantka ma zażywać:

Pulneo (recepta): 3x 3ml

Nurofen: 3x 3,5 ml

Wit. C: 3x 10 kropli

Calcium (syrop) 2x 3ml

W ciągu dnia moim zdaniem już się coś “wykisiło”. Nasilił się katarek. Uważam, że tej pon-wt nocy Samantka tak zmarzła, że aż się przeziębiła. To moja wina, bo zasnęłam przed Nią i przez to była nieprzykryta, bo Rafał na to nie zwraca uwagi, bo jak mówi: “Ty to zawsze robisz”. Czemu ja wtedy zasnęłam?… Wrrr! Więc to nie jest żadna “trzydniówka” tylko po tym co Pani Doktor widziała u Niuni- lekkie (na całe szczęście tylko lekkie) przeziębienie i za parę dni wszystko będzie ok :)




Komentarze zamknięte