Rafałowi bardzo spodobała się dzisiejsza kreacja Córci- sukieneczka. Stwierdził, że teraz, jak jest starsza i większa dużo ładniej wygląda w sukieneczce- dużo ładniej niż za pierwszym razem kiedy miała sukienkę (7 m-cy).
Do południa Samantka urzędowała w Naszym pokoju i szafce Rafała
Od paru dni upodobała sobie grzebanie w Naszych rzeczach
Ja swoją szafkę zablokowałam pufą, więc po pokoju latają tylko rzeczy Rafała. Oczywiście nie obeszło się bez tuptania za rączki. Kiedy usiadłam sobie na chwilę na fotelu, relaxacyjnie ze szklanką kawy, zaraz dostrzegła to moja Niunia- na Jej twarzyczce zarysował się słodki uśmiech i biegiem (wzdłuż mebli i ściany) “przytuptała” do mnie, chwyciła mnie za kciuki i już miałam po siedzeniu
Widząc jaką frajdę ma Samantka z tego chodzenia, nie sposób się z tego również nie cieszyć.
Po drzemce, nakarmieniu i przewinięciu Córci poszliśmy w trójkę na zakupy. Udało się naciągnąć Rafała, żebyśmy do sklepu szli na nogach- chociaż tyle spaceru udało się “urwać”. Po zakupach Rafał wrócił do domu. My jeszcze pospacerowałyśmy. Było baaaaardzo ciepło dzisiaj, to po co domu wracać?? Wróciłyśmy o 20:15.









