Dzień zaczął się zwyczajnie- Samantka wstała o godz. 9:48, przewinęłam i przebrałam Ją z pidżamki w ciuszki, przygotowałam mleczko, a Raf Ją nakarmił. Niedługo po tym, zobaczyłam jak Niunią sobie
Brak Komentarzy
Brak wypisu, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.
Wprowadź swoje hasło, aby zobaczyć komentarze
Dzisiaj minął rok odkąd Samantka K. Drożyńska wyszła z brzuszka i zawitała na tym świecie. To niesamowite jak ten czas szybko zleciał… Tyle przez ten rok się wydarzyło- zarówno dobrego, jak i złego (np. choroby).
Wreszcie! O jak się ucieszyłam, kiedy Pani Doktor powiedziała, że z Niunią jest lepiej!! Oskrzela czyste, gardełko dużo ładniejsze! Hurrra!! Syropki jeszcze do końca tygodnia mam Jej dawać, a gdyby katarek jeszcze nie przeszedł to


