Marzec

27

Nie straszne mi żadne meble!

Samantka już nie boi się spindrać po żadnych meblach. Pewnie chwyta się każdego mebla (poza szafą, bo jest to powierzchnia pionowa) sobie staje, a po chwili zaczyna wzdłuż nich chodzić. Oczywiście trzeba było pozabierać większość przedmiotów znajdujących się na niższych partiach mebli, w zasięgu rączek Niuni, bo zaraz lądowały na podłodze :p

Nie przemieszcza się jeszcze tylko przy powierzchniach płaskich- czyli szafie i ścianach. Nie wie jak, czuje się nie pewnie. W sumie to dobrze, bo przynajmniej jest już ostrożniejsza i zaczyna mierzyć swoje zamiary na siły, a nie na odwrót :)   Poza tym jeszcze nie chodzi na tyle pewnie, żeby brać za powierzchnie płaskie.

W ogóle nie przeszkadza Jej natomiast spindranie się po Nas :) Dzisiaj np. umyśliła sobie okulary Rafała i usilnie się chciała do nich dostać… oczywiście po Tacie :)

Chodzik odstawiliśmy w kąt! Wszyscy lekarze go odradzali, że źle wpływa na postawę dziecka i nawyk chodzenia, co sami zauważyliśmy- widać  było u Sami postawę wywołaną chodzikiem- zła postawę!

Ile pociechy daje taka dzidzia! Wokół ciąży i dzieci powstało wiele mitów! Wcale nie jest tak, że dziecko nic tylko płacze, że wydaje się astronomiczne kwoty na nie. U Nas nic z tych rzeczy się nie sprawdziło. Nawet w nocy Niunia nas nie budziła, jest pogodna i radosna… Wszystko super! Daje Nam wiele radości i powodów do uśmiechu.




Komentarze zamknięte