Marzec

26

Łatwo wejść, gorzej zejść…

Niunia już wszędzie wejdzie- czy to biurko, czy to fotel, czy to szafka- żaden problem. Umie już stawać przy meblach i wzdłuż nich się przemieszczać- kroczek po kroczku. Schody zaczynają się w momencie, gdy Samantka chce zejść s powrotem na podłogę… ale na to też znalazła sposób… Cwaniaczek Mały :p

Przez ostatnie dni Samantka wiele razy się przewróciła, wiele razu bardzo mocno się uderzyła i nie jednego nabiła sobie guza… Kiedy widziałam, że chce zejść, bądź że chwieje się na nóżkach, podchodziłam i dawałam Jej moją rękę. Po co ma się dziecinka co chwilę obijać. A Ona, że jest Cwaniaczkiem, to teraz jak chce zejść, ostrożnie obraca się  w Naszą stronę, wyciąga rączkę i woła coś tam po swojemu – co raz głośniej i głośniej dopóki się Jej nie pomoże :) W sumie to mi się podoba, bo czuję się bardzo potrzebna, poza tym jest to urocze :) Sami wie, że Jej pomożemy :) Tzn. akurat dużo częściej to ja Jej pomagam, bo Rafałowi się nie chce, ale co tam, przecież z chęcią Niuni pomogę, tym bardziej, że sama tego chce i na swój bobasowy sposób o to prosi :)




Komentarze zamknięte