Cały dzień Niunia doskonaliła swoje umiejętności wstawania i samego stania. Strasznie Jej się to spodobało. Zaczęła też troszkę przemieszczać się wzdłuż biurka- tuptać raz w lewo, raz w prawo, a na biurku siała pogrom
Brała do rączki co tylko było w zasięgu Jej łapek, oglądała i rzucała patrząc jak dany przedmiot spada
I tak cały dzień. Nawet nie chciała się zdrzemnąć w środku dnia… W końcu padła. A po obudzeniu się znowu wstawanie
Mieliśmy powtórkę z wczorajszej nocy. Rafał nie przyniósł z piwnicy części do łóżeczka, więc nie mieliśmy jak go obniżyć, a Samantka to wykorzystała. Znowu się spindrała i wyłaziła z łóżeczka. Dzisiaj szło Jej to dużo sprawniej niż wczoraj- o wiele szybciej wstawała i z pozycji stojącej błyskawicznie znajdowała się na Naszym łóżku. Jak to dobrze, że teraz stoi ono tuż przy łóżeczku. Samantka zasnęła o 1:10.





