Zima w końcu uderzyła. Z dnia na dzień śniegu co raz więcej, a na termometrze co raz mniej kresek (-5). Słońce za oknem zachęciło Nas do wyjścia na krótki spacer. Łyk świeżego powietrza się przyda. Poza tym to pierwsza zima Samantka- trzeba Ją zaznajomić ze śniegiem- delikatnie, ale troszkę trzeba.
Kiedy cały świat jest w bieli, blask słońca wszystko błyszczącymi drobinkami mieni jest naprawdę cudownie.












