Grudzień

30

Mmmm…

Tyle nowości kulinarnych Sami ma już za sobą- deserki owocowe, obiadki o przeróżnych smakach, a teraz do tej plejady mogą dołączyć biszkopty. W sumie to można je tu było zaliczyć już jakiś czas temu, ale na początku Samantka jadła je dość niezdarnie. Zaczęło się od ssania, później był etap trzymania w buzi, następnie skubania. Udane gryzienie i połykanie nastąpiło najprawdopodobniej w dniu dzisiejszym- przynajmniej z perspektywy widza :)

Najzabawniejsze i najsłodsze w tym wszystkim są te rozmaite minki jakie robi Sami podczas jedzenie biszkopciuków- te grymasiki przy pierwszych kęsach i uśmieszki po posmakowaniu biszkoptów… :)




Komentarze zamknięte