Wrzesień
21
Kolejna porcja ukuć…
W dniu dzisiejszym Samantka miała termin kolejnych szczepień. Pani Doktor rozmawiała ze mną na temat tych, które obecnie prowadzimy oraz na temat szczepień, które by zalecała oraz takie, nad którymi mam się zastanowić na następną wizytę (grypa, menigokoki). Są oczywiście szczepienia odpłatne. T, które są w pakiecie podstawowych szczepień, tam mamy za darmo.
Dzisiaj Sami dostała 3-cią dawkę szczepienia przeciw pneumokokom. Następna dopiero w Jej 4-tym roku życia. Druga dawka na żółtaczkę i pierwsza dawka przeciwko krztuścowi, teżcowi i błonnicy (3 w jednym ukuciu). Tak więc dzisiaj w sumie miała, tak samo jak poprzednio 3 ukucia.
Mamy w tym wszystkim troszkę szczęścia. Teraz tak się złożyło, że finansowo troszkę mamy gorszą sytuację, to Sami zakwalifikowała się do Miejskiego Programu Ochrony przeciw Pneumokokom. Każde dziecko urodzone w Krakowie, w roku 2009, zamieszkałe na stałe w dzielnicy podgórze i które ukończyło 6-ty miesiąc życia ma 2 dawki przeciw pneumokokom za darmo. Sami załapała się tylko na 1 taka darmowa szczepionkę, bo dwie ma już za sobą, ale za to teraz gdy dało Nam to sporą ulgę finansową.
Sami usnęła, a w zasadzie padła mi na rączkach tuż przed wejściem do gabinetu na szczepienia. Obudziło Ją ukucie iglą i rozpłakała się – pierwszy raz podczas szczepień. Jednak, jak sam Rafał powiedział,”w porównaniu z innymi dziećmi to nic – ona sobie kwiliła, a one się wydzierały“. A bo Nasza Samantka to taka spokojniutka jest – bardzo szybko uspokoiła się u mnie na rękach.
Po szczepieniach przeszliśmy się po bulwarach wiślanych, gdzie Sami zjadła sobie drugie śniadanko
Byliśmy i tak w pobliżu, bo składaliśmy papiery do zasiłku rodzinnego. Skorzystaliśmy z tej ślicznej, wrześniowej pogody!









