To niesamowita! Co za przeżycie! Jak co rano moja Niunia po przebudzeniu się zaczęła witać się swoimi zabaweczkami i wydawać radocze “gu!“, “aa!“, “abu!“, “bułaa!“, a po chwili usłyszałam głośne i wyrażne “Mama!”. Po raz pierwszy mnie tak zawołała. To Jej pierwsze słowo! I to akurat Mama!
A Rafał to skomentował: “A czemu nie Tata?” Pediatra Nam mówiła, że koło 6-7 miesiąca dziecko zaczyna bawić się języczkiem- wystawia go z ust, jeździ nim po podniebieniu i właśnie dzięki takiej zabawie mówi “Tata”. Często jest tak, że mimo że jest to trudniejsze słowo niż “mama”, to z ust dziecka pada jako pierwsze. A Nasz Sami woli wołać mnie!
Jak ten czas szybko leci… Moja pchełka już skończyła pół roku, a przecież dopiero co się urodziła. A teraz… już prawie utrzymuje się w pozycji siedzącej, zaczęła mówić “Mama“, podtrzymuje butelkę podczas karmienia, upomina się o towarzystwo, przekłada różne przedmioty z rączki do rączki, komentuje różne rzeczy na spacerze- to takie urocze. Urocze i niesamowite. I zawsze kiedy zawołam Ją “Samantka” odwraca się do mnie, a na Jej małej, ślicznej twarzyczce rysuje się ten anielski uśmiech od uszka do uszka!
Śpioszek z Niej taki jak i z Tatusia. Śpi sobie do 9:30- 10:30, a bywa że i o 11- tej się obudzi (pod warunkiem, że Aneta nie dzwoni o 5:30 i nie tłucze się drzwiami”. To niesamowite. A te nocne pobudki… jakie nocne pobudki? To nagłośniona sprawa
Moja Niunia już w 3-cim miesiący budziła się po całej nocy o 9:00- 9:30. Tylko przez pierwsze 3 tyg przebudzała się ok. 5:30 na jedzenie co szybko przeszło w okolice 6:30-7:00, a później 8:00, 8:30 i teraz tak jak napisałam. Ja się budzę już od dawna przed Nią.
W sumie to nawet nie czujemy z Rafałem, że mamy dziecko. Sporo czasu w ciągu dnia Sami bawi się sama zabaweczkami. To naprawdę wyjątkowe dziecko, bo jak słyszymy jak inni mają ze swoimi dziećmi… Nam to się super trafiło!




