Noc w kwaterze przebiegła spokojnie. Samantka dobrze spała, my- też. Sami obudziła się troszkę wcześniej niż w domu, o 8.40. W zasadzie to goście się kręcili – piszczeli drzwiami, głośno gadali na korytarzu i to Samcię obudziło. Poleżała sobie w łóżku i jak hałasy się uspokoiły, ok. 9.30 zdrzemnęła się jeszcze 20 min. Zjedliśmy śniadanko, przewinęłam i ubrałam Niunię, Raf Ją nakarmił, spakowałam Nas i ruszyliśmy w teren. Gdy płaciłam za nocleg, Gospodyni powiedziałam że pytała się gości, czy bardzo hałasowało moje dziecko, a oni byli zdziwieni, że w ogóle taki Maluszek tam był, bo nic a nic nie słyszeli. Mnie to nie dziwiło, bo Samantka jest bardzo spokojnym dzieckiem, a mamy porównanie chociażby z Natanielem Anety, czy z dzieckiem sąsiadki na 3 piętrze, których nie sposób nie usłyszeć.
Do Zakopanego poszliśmy spacerkiem. Nie “łapaliśmy” busa, bo z wózkiem to troszkę jest problem wsiąść. Wczoraj wsiadaliśmy na końcowym przystanku, więc był spokój. W sumie szybko doszliśmy
Zaczęliśmy od obowiązków – czyli od siedziby TPN i ankiet, które musiałam zrobić. Efekt był raczej…mizerny, ale nie o tym chciałam tu pisać.
Samantka dość szybko usnęła, bo chwilę po wyjściu. Obudziła się kiedy doszliśmy do Zakopanego. Po tym jak się uporałam z TPN’em (nic nie załatwiłam) i po tym jak Rafik załatwił mi 2 ankiety, dałam sobie z tym spokój. Chciałam skorzystać z Naszego pierwszego wspólnego wyjazdu
Pogoda była lepsza niż wczoraj, więc spacerowaliśmy sobie po Zakopanem, w tym po Krupówkach… Było BAAARDZO przyjemnie. Samantka podziwiała sobie widoczki i wyraźnie cieszyła się że cała uwaga Rodziców skupia się na Niej. Szkoda tylko, że nie mogliśmy zostać jeszcze troszkę dłużej
W drodze powrotnej Samantka była jeszcze spokojniejsza niż jak jechaliśmy w góry – chociaż nie sądziłam, że to jest możliwe, że taki bobasek może być jeszcze spokojniejszy. A jednak… Samantka usnęła po ok. 25 minutach jazdy, a obudziła się już za Myślenicami i też patzryła sobie za okno. Nawet się nie wierciła
Wszyscy pasażerowie nie mogli się nadziwić.
- Uśmieszki dla Mamusi
- Na terenie siedziby TPN-u
- Hmm… [Samntka Myślicielka]
- Nie dam się ubrać ;)
- A kuku Bobasku!
- Turyści
- Tatrzańska drzemka
- Powrót


![Hmm.... Hmm... [Samntka Myślicielka]](http://www.samanta.dreamgraf.eu/wp-content/uploads/2009/09/003-150x150.jpg)




![Powrót do Krakowa [w autokarze] Powrót](http://www.samanta.dreamgraf.eu/wp-content/uploads/2009/09/008-150x150.jpg)


