Wyczekaliśmy się dzisiaj na poczekalni. Umawiamy się tutaj zawsze na konkretną godzinę, bo tak tutaj rejestrują. Kiedy przyjechaliśmy, było pełno Pacjentów na poczekalni. Od razu jasne było, że jest opóźnienie.
Noc w kwaterze przebiegła spokojnie. Samantka dobrze spała, my- też. Sami obudziła się troszkę wcześniej niż w domu, o 8.40. W zasadzie to goście się kręcili – piszczeli drzwiami, głośno gadali na korytarzu i to Samcię obudziło. Poleżała sobie w łóżku i jak hałasy się uspokoiły, ok. 9.30 zdrzemnęła się jeszcze
Dzisiaj udaliśmy się po raz pierwszy w Trójeczkę na taką wyprawę. Pojechaliśmy autokarem do Zakopanego. Takie małe wakacje… Szkoda tylko, że nie był to czysto relaksacyjny wyjazd. Częściowo pojechaliśmy tam z musu. Jednak dobrze, że tak się stało,
Mieliśmy przyjść dzisiaj z Samantką do kontroli, do Pediatry prowadzącego. By la to wizyta profilaktyczna, na które chodzimy co 3-4 tyg. Samantka była dzisiaj ważona, mierzona (62 cm dł. 7,100kg) i badana. Wszystko


