Ostatnio Samantka dostaje co raz to więcej innych niż mleko posiłków – to jabłuszko (deserek), to ziemniaczki z marchewką, to kaszkę do mleka… Co raz bardziej dociera do mnie, że moja Pchełka rośnie i to tak szybko. Przecież dopiero co się urodziła, była taka maleńka, żecała mieściła mi się na przedramieniu i gdzie byśmy nie poszli, była najmniejszym Dzidziusiem – noworodkiem. Teraz już jest niemowlęciem – wyrosła z okresu noworodkowego. A to wszystko dzieje się tak szybko… Pewnie zanim się obejrzę już będzie małym dzieckiem, a nie niemowlakiem. Jak ten czas szybko leci…
Dzisiaj po raz pierwszy daliśmy Sami do jedzenia zupkę. Wszystko wskazywało na to, że Jej smakowała. Kolejna nowość w diecie została szybko skonsumowana.
Po południu byliśmy z Naszym radosnym bąbelkiem na spacerku – poleniuchowaliśmy troszkę na kocyku.
- Sami poznaje smak zupki
- Mmm..ta zupka jest smaczna!
- Z Mamusią :)
- Samolocik






