Nie byliśmy jeszcze z Samantką w Ogrodzie Botanicznym, wiec dzisiaj Ją tam zabraliśmy. Scenieria była bardzo przyjemna, kolorowa i optymistyczna. Piękna pogoda, pięknie kwitnące kwiaty i najpiękniejsze Dzieciątko, to
Wieczorem Samantka miała jakieś gorsze chwile… Po kąpielce, kiedy Ją wycierałam, ubierałam i pielęgnowałam miała bardzo dobry humorek – gaworzyła do mnie i uśmiechała się co chwila. Pźniej zakropiłam Jej nosiu i Raf zaczął Ją karmić. Nic nie wskazywało tego co miało miejsce po
Dzisiaj po raz kolejny Samantka była z Nami na uczelni Tym razem na wydziale Tatusia i to na dodatek w gabinecie Jego Promotorki Na początku czekałyśmy przed gabinetem, aż Nasz Facet :p załatwi co ma załatwić. Sami grzecznie sobie leżała na moich kolanach i jadła mleczko. Po chwili z gabinetu
Kolejna osoba zachwycała się Naszą Córeczką Chodzi oczywiście o Promotorkę inż. Rafała Jak Ją zobaczyła, zaczęła mówić, że jeszcze nie widziała tak ślicznego bobaska Podeszła i pochyliła się nad moją – no…nad Nszą – Córcią i zachwytomnie było końca. Mówiła
Dzisiaj, po zasileniu Naszego konta gotówką, postanowiliśmy iść do sklepu, żeby kupić Córci zabaweczkę. Wbrew Naszym przypuszczeniom, wcale nie było to takie proste… Zabawek co prawda jest w sklepach bez liku, ale nie takich jakie my chcieliśmy. Szukaliśmy
Od ostatniej kontroli minęło wiele wypitych porcji syropku, wiele odciągań katarka i nie jedna zużyta pieluszka Moim zdaniem Sami czuje się lepiej. Mniej kaszle – nie jest to już tak męczący i długotrwały kaszel jak w ubiegłym tygodniu, ale jest bardzo częsty. Lepiej, lżej się Jej przez to


