Kwiecień
17
Pierwsza wizyta w Centrum Patologii Noworodków
Po raz pierwszy byliśmy dzisiaj w Centrum Patologii Noworodków. Troszkę się obawiałam tej wizyty- może dlatego, że nie wiedziałam czego się spodziewać… Poza tym Pediatra prowadzący Sami, powiedziała, ze ze względu na wswzystkie komplikacje, niedotlenienie musi być Ona pod opieką specjalisty, bo Ona może coś przeoczyć, a tam mają większy kontakt z dziećmi po ciężkim porodzie.
Pani Doktor okazała się dość miła. Ważyła, mierzyła Samantkę, patrzyła na wypis ze szpitala mój i Niuni, wypytywała jak to było. Pytała o to czy USG główki i stawów biodrowych było już robione (sygnalizując by je wykonać), co ze szczepieniami… Do następnej kontroli mamy przyjść za miesiąc.
Pani Doktor powiedziała Nam, że mieliśmy OGROMNE SZCZĘŚCIE, że obie wyszłyśmy z tego porodu w takim stanie. Ja nawet gorzej niż Córeczka. Powiedziała, że patrząc na Samantkę w ogóle by nie powiedziała, że to jest dziecko wysokiego ryzyka i że jest po ciąży z pełną gestozą oraz że miała niedotlenienie po porodowe. Dzieci po gestozie często mają wady rozwojowe (np niedokształcenie kończyć, czy np 6 palców oraz wady w mózgu), bo białkomocz działa na płód jak trucizna. Sami jest prawidłowo rozwinięta. Trzeba zrobić wszystkie badania i obserwować co będzie dalej.


