Po południu Nasza Córeczka chyba postanowiła troszkę głośniej upomnieć się o swoje- czyli o jedzonko. Początkowo grzecznie sobie ssała mleczko od Mamusi. Kiedy się skończyło i trzeba było zrobić przerwę na przygotowanie butelki, zaczęly się protesty. Samantkazaczęła płakać. Nic Jej nie interesowało – w żaden sposób nie udało mi się zwrócić Jej uwagi. Uspokoiła i uciszyła Ją dopiero buteleczka pełna mleka w buzi
Podczas, gdy Ela przygotowywała modyfikowane mleko, ja patzryłem jak Sami ssie kciuk i wkłada sobie rączkę zaciśniętą w piąstkę do buzi. Ela też się temu przyglądała, a oto rezultaty:




