Po raz pierwszy Samantka miała swoje przyjęcie. Był to moment kiedy ta młodziutka Panna została wprowadzona do rodziny. Brakowało tylko Dziadka, który niestety nie mógł przylecieć z Anglii. Reszta zaproszonych gości była w komplecie
W sumie do Samantki przyjechało6 osób, a nawet 61/2, bo kuzyn Nataniel, był wtedy w brzuszku Cioci Anety. Do tego należy jeszcze doliczyć Rodziców (Nas) i Babcię Kazię.
Tuż przed przybyciem Gości Ela pojechała z Anetą i Zbyszkiem do Entliczka Pentliczka. Kupiła Jej śliczny różowy komplecik oraz beżowe spodenki – wszytsko welurowe, cieplejsze. Zanim przyszli gości, Samantka była wystrojona w świeżo kupione ubranka.
Wszyscy się Nią zachwycali. Wcale mnie to nie dziwiło, bo Córeczkę mamy prześliczną. Najbardziej wzruszeni i zadowoleni na widok Sami, byli: Dzidziuś (Pradziadek) i Ciocia- babcia
Samantka zaszczyciła wszystkich swoją obecnością w dużym pokoju podczas swojego posiłku. Bacznie rozejrzała się dookoła, zjadła swoją porcję, poleżała chwileczkę na kolankach Wujka Grześka (od stronyEli) i poszła spać.





